Pamiętam doskonale moje pierwsze próby ugotowania krupniku. Miał być jak ten u babci – gęsty, pachnący domem i rozgrzewający do szpiku kości. Wyszła mi jednak blada, wodnista zupa z pływającymi, twardymi ziarenkami kaszy. Byłem załamany …

Odkrywaj świat przez potrawy
Odkrywaj świat przez potrawy
Pamiętam doskonale moje pierwsze próby ugotowania krupniku. Miał być jak ten u babci – gęsty, pachnący domem i rozgrzewający do szpiku kości. Wyszła mi jednak blada, wodnista zupa z pływającymi, twardymi ziarenkami kaszy. Byłem załamany …
Pamiętasz to uczucie rozczarowania, gdy wyciągasz z garnka parówki, które miały być idealnym, szybkim śniadaniem, a zamiast tego widzisz popękane, nieapetyczne kawałki? To frustrujący problem, który spotkał chyba każdego z nas. Jako osoba, która w …
Pamiętam to jak dziś. Godziny spędzone w kuchni, blaty oprószone mąką, dłonie oblepione ciastem i to poczucie dumy, gdy ostatni, idealnie uformowany pieróg wylądował na desce. A potem… katastrofa w garnku. Posklejana, rozgotowana masa, która …
Pamiętam to uczucie rozczarowania, gdy po godzinach gotowania z dumą nakładałem na talerz fasolkę po bretońsku, a pierwszy kęs przypominał chrupanie żwiru. I te niezręczne, wzdęte popołudnie, które następowało po zjedzeniu nawet idealnie miękkiej porcji. …
Pamiętam doskonale moją pierwszą próbę ugotowania zupy z botwiny. Byłem pełen entuzjazmu, w dłoniach trzymałem piękny, soczysty pęczek młodych buraczków z bujnymi liśćmi. Wyobrażałem sobie głęboki, rubinowy kolor i orzeźwiający, lekko ziemisty smak. Efekt? Smutna, …
Pamiętam swoje pierwsze podejście do kaszy jaglanej. W głowie miałem obraz puszystej, delikatnej bazy do śniadania, która odmieni moje poranki. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna – na talerzu wylądowała gorzka, nieapetyczna papka, która skutecznie zniechęciła …
Pamiętam doskonale swoje pierwsze próby z żurkiem. Z jednej strony wielka chęć odtworzenia tego magicznego, domowego smaku, który kojarzył mi się z Wielkanocą u babci. Z drugiej – frustracja, gdy zupa wychodziła albo płaska i …
Pamiętam swoje pierwsze próby z kaszą gryczaną. Miała być zdrowym dodatkiem do obiadu, a wychodziła albo gorzka, sklejona breja, albo twarde, niedogotowane kulki. Brzmi znajomo? Przez lata, jako osoba, która musiała nauczyć się gotować od …
Pamiętam to jak dziś – zapach niedzielnego rosołu unoszący się w całym domu babci. Gęsty, złocisty, z pływającymi oczkami tłuszczu i obietnicą smaku, który leczył duszę. Przez lata próbowałem odtworzyć ten kulinarny ideał, ale moje …
Pamiętam to doskonale z dzieciństwa: bladozielona, smutno zwisająca z widelca fasolka szparagowa, która smakowała głównie… wodą. Przez lata byłem przekonany, że tak po prostu musi być. Jeśli Ty również zmagasz się z rozgotowanymi, pozbawionymi smaku …